Dlaczego w ogóle zajęliśmy się tą branżą?
Dlaczego pomagamy właśnie terapeutom?
Jako rodzina od 15 lat korzystamy z różnych form terapii.
Mamy cztery neuroróżnorodne osoby pod jednym dachem – i przeszliśmy przez dziesiątki gabinetów, nurtów, specjalistów, zajęć grupowych, TUS‑ów, terapii zajęciowych i konsultacji diagnostycznych.Wiemy, jak wygląda ta droga od środka – jako pacjenci, jako rodzice, jako ludzie, którzy szukali pomocy, zanim wiedzieli, gdzie jej szukać.
Kiedy zaczynaliśmy, nie mieliśmy poleceń.
Nie mieliśmy „znajomości”.
Nie wiedzieliśmy, kogo zapytać.
A znalezienie odpowiedniego specjalisty było jak błądzenie po omacku.
Dziś wiemy, komu zaufać.
Ale skąd ma to wiedzieć ktoś, kto dopiero dostał diagnozę?
Albo ktoś, kto jeszcze nawet nie wie, że jej potrzebuje?
Dlatego właśnie zajęliśmy się tą branżą.
Bo wiemy, jak ważna jest widoczność specjalistów w sieci.
Wiemy, jak wiele zależy od tego, czy pacjent trafi na właściwą osobę i jak trudno jest ją znaleźć, jeśli terapeuta ginie w tłumie.
Wiemy też, jak wygląda praca terapeuty od kuchni.
Jak łatwo w trakcie sesji zapomnieć wyciszyć telefon i właśnie wtedy zadzwoni ktoś “nowy”
Jak szybko robi się chaos, kiedy rezerwacje wpadają w najmniej odpowiednim momencie.
Dlatego postanowiliśmy działać.
Pomóc tym, którzy pomagają innym.
Zbudować systemy, które odciążają terapeutów i ułatwiają pacjentom drogę do gabinetu.To jest nasza misja.
Rodzinna. Prawdziwa. Wynikająca z doświadczenia, nie z teorii.